| Drukuj | Powiadom |
Bliskie spotkania
![]() |
Szef wydziału miejskich inwestycji Bogumił Kurowski informował o działaniach jakie ostatnio poczyniono w obrębie ulicy Kolejowej.
W powszechnej świadomości wybory samorządowe przeszły do historii i mało kto zauważa, że spora część bieżącej aktywności burmistrza nosi cechy kampanii wyborczej. Być bliżej mieszkańców było nie tylko hasłem wyborczym, ale obietnicą przyszłych działań. Co najważniejsze, po czasie, składane deklaracje okazały się prawdziwe. Widać to wyraźnie po roku sprawowania kadencji przez burmistrza Józefa Blanka. W tych dniach miały miejsca kolejne dwa spotkania z mieszkańcami - we wtorek na osiedlu Tysiąclecia, zaś dzień później u zbiegu ulic Kolejowej oraz Żwirki i Wigury. Do kampanii wyborczej nawiązał Marcin Deja witając przybyłych mieszkańców ulicy Kolejowej oraz ulic przyległych.
- Nie jest łatwo wygospodarzyć czas na spotkania, a jednak chcemy w wielu miejscach spotkać się z mieszkańcami, ale lepiej późno niż wcale. W tym roku na tym terenie jest to pierwsze spotkanie, myślę, że w latach kolejnych będziemy je kontynuować. Spotykamy się dlatego, że po pierwsze - chcemy podzielić się z państwem tym, co na tym terenie planujemy w najbliższym czasie zrealizować, co jest w planie i ewentualnie wysłuchać później państwa propozycji, a niektóre sprawy też i skonsultować - mówił Józef Blank.
Na początku miesiąca spółka miejska MPKG podpisała w Olsztynie umowę z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na dofinansowanie projektu „Budowa kanalizacji sanitarnej w Nowym Mieście Lubawskim – końcowy etap – obszar nr 2 w ulicy Kolejowej, Podleśnej i Żwirki i Wigury”. Wartość dotacji wynosi 2.273.791,12 złotych, zaś wkład własny MPGK stanowi 2.098.884,14 zł. W wyniku realizacji inwestycji powstaną kanały sanitarne grawitacyjne i tłoczne o łącznej długości 3,44 km, cała wartość projektu opiewa na kwotę 5.378.390,57 złotych. Zadanie realizowane będzie w latach 2012 - 2013.

Władze z jednej strony...
Dla władz tej kadencji, podobnie jak i poprzedników priorytetem jest budowa kanalizacji. Trwa to latami, obejmuje kolejne obszary miasta, a końca i tak nie widać. Tam gdzie nie ma kolektorów sanitarnych nie powstaną nowe jezdnie, czy chodniki - to oczywiste. Najbliższe plany związane są z podłączeniami nieruchomości w obrębie tzw. aglomeracji. Co zatem kryje się pod owym na wyrost przyjętym terminem? W omawianym przypadku ciąg wymienionych ulic, wszystko to co leży na zachód od nich aglomeracją już nie jest. Chodzi o takie ulice począwszy od wiaduktu kolejowego jak Narutowicza, Słoneczna, Kornatki, Kamionki i dalej na północ - Na Wzgórzu, Przy Stoku, Międzygórze i jakiś fragment Ustronia. Mieszkańcy tych ulic póki co raczej nie mogą liczyć na kanalizacyjną infrastrukturę. Nawet burmistrz nie potrafił podać przybliżonej daty jakiś działań na tym obszarze. Wszystko zależy od przyszłych możliwości finansowych miasta.
Józef Blank apelował do właścicieli posesji o pewną wyrozumiałość przy okazji prowadzenia robót budowlanych. Teren jest zróżnicowany, w niektórych miejscach będą musiały powstać małe przepompownie i to na prywatnych działkach (około 10). Władze miasta ze swej strony deklarują, że nie będą pobierane opłaty za przyszłe podłączenia do magistrali. Właściciele posesji poniosą koszt przyłączeń tylko od granicy posesji do własnego budynku. Mogą to zrobić nawet na własną rękę, aczkolwiek w oparciu o uzgodnienia z pracownikami MPGK.

... słuchający lud z drugiej.
Inną informacją dotyczącą nie tylko mieszkańców tego rejonu jest ta mówiąca o planowanej budowie nowej drogi, która będzie łącznikiem między ulicami Grunwaldzką, a Kolejową. Jak wcześniej informowaliśmy, władze miasta są już po wstępnych ustaleniach co do przejęcia terenów od PKP i w najbliższym czasie będzie możliwa mała, ale bardzo istotna inwestycja, która w dużym stopniu usprawni komunikację tej części miasta. Jeśli nie będzie przeszkód, w przyszłym roku zostanie opracowana dokumentacja techniczna. Realizacja nastąpi jeszcze rok później i zapewne zbiegnie się w czasie z oddaniem nitki sanitarnej w ciągu ulicy Kolejowej.
Mieszkańcy uczestniczący w spotkaniu nie zgłaszali większych uwag do burmistrza oraz przybyłych radnych. Głównym problemem mieszkających tu ludzi są kwestie bezpieczeństwa na długiej ulicy. Kierowcy lubią się rozpędzać i mają świadomość, że nikt ich nie złapie. Patrole drogówki raczej tu nie zaglądają, a ludzie martwią się o swe dzieci, które chodzą do szkoły ulicą pozbawioną chodników. Władze miasta w miarę możliwości reagują na sygnały płynące od mieszkańców. Dzięki temu podreperowano ulicę Międzygórze i drogę gminną Ustronie. Problemem jest końcówka ulicy Kolejowej, ostry wiraż w połączeniu z dużym spadkiem. Deszcze czynią spustoszenia, zimą jest tam niebezpiecznie. Być może jedynym rozwiązaniem byłaby jakaś generalna przebudowa tego odcinka.
(20.10.2011 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)
Komentarze | ||
Skomentuj | ||
|
Zasłona tajemnicy pękła niczym mydlana bańka - 637
Jesteś z miasta, płacisz więcej - 494 Szkoła na wariackich papierach - 440 Wypadek przy budowie torów w Montowie - 355 Rolnicy są cierpliwi, jeszcze poczekają - 313 Są winni śmierci - 301
|





Innymi pytaniami do pana burmistrza są:
1. dlaczego do tej pory nie wpłynęła żadna złotówka z odcinka kanalizacji oddanego na terenie osiedla tzw. Marianowo?
2.dlaczego niewykonywana jest uchwała Rady Miejskiej w sprawienaliczania i uiszczania opłaty adiacenckiej?
3.jak długo mieszkańcy ulic Narutowicza, Kornatki , Słonecznej, Kamionki, Parkowej płacić będą za wygody mieszkańców innych części miasta skoro nie leżą w granicach aglomeracji miejskiej?
4.czy dla właścicieli tych nieruchomości nie należało by zastosować obniżona stawkę podatku od nieruchomości lub całkowicie zaprzestać pobierania podatku od nieruchomości?
Przez dwadzieścia lat mieszkańców tego terenu goli się jak przysłowiowe barany nie dając nic w zamian. Nie ma tu ani kanalizacji, ani kablówki, nie ma porządnego przejścia łączącego ulicę Narutowicza z 3 Maja i Mickiewicza, latem jest ciężko doprosić się o utrzymanie zieleni, zimą zaś o odśnieżanie, bo to jak nie leżymy przy drodze wojewódzkie, to jesteśmy poza obszarem aglomeracji miasta. A nie gdzie indziej jak tu są największe tereny inwestycyjne dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego. To tu dzisiaj budujący budynki mieszkalne muszą ponosić podwójne koszty, dzisiaj wybudowania szamb lub przydomowych oczyszczalni ścieków by za jakiś czas 2018-2021jak dobrze pójdzie, być podłączonym do kanalizacji odprowadzając jednocześnie ,, za te wszystkie wygody,, podatek od nieruchomości do kasy miejskiej. To mieszkańcom tego terenu odmawia się pomocy możliwości podłączenia się do 30m lezącej od ich granic kanalizacji gminy Kurzętnik tłumacząc niezasadnością ekonomiczną. Zapewne niezasadnym ekonomicznie funkcjonowanie trzech administracji gminnych na odcinku pięciu kilometrów. Dopóki w tym temacie nie nastąpią zmiany o efektywności przez duże F wydatkowania środków budżetowych można zapomnieć.
Do Romana jak napisałeś poprosiłeś i na drugi dzień była poprawiona. Obowiązkiem administratora drug jest utrzymywanie je w należytym stanie bez proszenia.
Zabierałem głos ale ludzie nie chcą słuchać rzetelnych informacji. Problem opłaty adiacenckiej puki co mojego okręgu nie dotyczy, chociaż z chęcią jego mieszkańcy by zgodzili się na jej poniesienie gdyby mieli możliwość podłączenia się do kanalizacji.
A tak w ogóle to taka rzetelna informacja się należy każdemu mieszkańcowi od swego radnego, brakowało mi tego na tym spotkaniu. Brakowało mi też przedstawiciela głównego inwestora inwestycji , którym jest MZK.
Co do błędu zdarzają się każdemu.