| Drukuj | Powiadom |
Dwa lata prowizorki
![]() |
Słowa powyższe padły dwa lata temu, przy okazji jak się później okazało, nieudanej próby ratowania średniowiecznego zabytku jakim jest Brama Łąkowska. Dokładnie 12 listopada 2009 roku miejscowa firma budowlana na zlecenie Urzędu Miejskiego w Nowym Mieście przystąpiła do prac zabezpieczających na zabytkowym obiekcie. Pisaliśmy o tym w artykule pt. "Dwie bramy mamy" utyskując jednocześnie nad brakiem szacunku dla historycznych budowli naszego miasta. Na ten brak nałożyło się również nonszalanckie podejście urzędników wydziału miejskich inwestycji, którzy nie dość, że zlecili zadanie firmie nie mającej doświadczenia w tego typu pracach, ale także nie powiadomiono o planowanych zamierzeniach służb konserwatorskich. Owe nieudolne usiłowanie zabezpieczenia zabytku przed dalszą degradacją skończyło się wstrzymaniem robót przez konserwatora zabytków. Obiekt przykryto tandetną plandeką i stan ten trwał przez dwa lata.
Pod koniec ubiegłego miesiąca na północnej ścianie Bramy Łąkowskiej znowu pojawiły się rusztowania.
- Z problemem Bramy borykaliśmy się od początku kadencji. Dostaliśmy zgodę konserwatora zabytków, bodajże w kwietniu lub maju, na tymczasowe zabezpieczenie Bramy, natomiast w międzyczasie pojawiły się problemy ze względu na to, że pani konserwator zabytków nie akceptowała i nie wyrażała zgody realizacji zadania przez podmioty, które miały w tym uczestniczyć. Chodziło o wykonawcę, o archeologa który miałby w międzyczasie badania robić, o nadzór. Trochę to trwało. Pani konserwator chciała mieć osoby, do których będzie miała zaufanie - mówił burmistrz Józef Blank.

Za remont bramy zwanej również Lubawską wzięli się budowlańcy właśnie z Lubawy. Firma miała być fachowa, z doświadczeniem, ale jak widać jej pracownicy przy robotach na wysokościach nie zwykli używać nawet kasków ochronnych.
- Zakres zadania obejmuje między innymi pokrycie dachówką jednej połaci dachu, miejscowe przełożenie rozluźnionego pokrycia dachowego drugiej połaci, uzupełnienie ubytków oraz wymiana uszkodzonych dachówek ceramicznych, wymianę zniszczonych łat dachowych, awaryjne zabezpieczenie trzonów kominowych, poprzez przemurowanie fragmentów najbardziej zniszczonych oraz zabezpieczenie na rogach obiektu elementów wtórnych ceglanego gzymsu, poprzez przemurowanie najbardziej zniszczonych i niespójnych fragmentów. Zarówno kierownik robót, jak i inspektor nadzoru inwestorskiego nad zadaniem posiadają odpowiednie uprawnienia budowlane, określone przepisami prawa oraz posiadają udokumentowaną praktykę zawodową na budowie przy zabytkach nieruchomych. Przewidywany termin wykonania powyższych prac określono, według umowy z wykonawcą, do dnia 18 listopada 2011 roku - informuje o szczegółach Jerzy Grządzielwski z nowomiejskiego magistratu.

Przetrwała setki lat, to i dwa lata wytrzyma - chyba taką logiką
posługiwali się ci którzy w ten sposób chronili średniowieczną budowlę. (9.10.2010)
Przetarg na powyższe roboty wygrało Lubawskie Przedsiębiorstwo Budowlane, które obok najniższej ceny gwarantowało również doświadczenie w pracach na tego typu obiektach. Niestety remont dachu Bramy Łąkowskiej nie należy traktować w kategorii jakiejś renowacji, na to jeszcze przyjdzie pora. Jest to tylko zabezpieczenie przed popadaniem zabytku w ruinę, prace które wykonuje każdy gospodarz budynku kiedy cieknie mu na głowę. Pocieszające w tym wszystkim jest to, że przy okazji robót budowlanych powstanie specjalistyczna dokumentacja wykonana przez gdańskiego architekta, która posłuży do rekonstrukcji wiekowej wieży. Trudno w tej chwili wyrokować kiedy Bramie Łąkowskiej uda się przywrócić pierwotny wygląd, ale burmistrz miasta zapewnia, że od gruntownego jej remontu nie ma ucieczki. Wiąże się to z dużymi wydatkami, mowa o setkach tysięcy złotych i znając realia nie będzie to możliwe bez pozyskania funduszy z zewnątrz. Na bieżące prace wydatkowano tylko 41 tys. złotych.
(6.11.2011 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)
Komentarze
| ||
Skomentuj | ||
|
Zasłona tajemnicy pękła niczym mydlana bańka - 637
Jesteś z miasta, płacisz więcej - 494 Szkoła na wariackich papierach - 440 Wypadek przy budowie torów w Montowie - 355 Rolnicy są cierpliwi, jeszcze poczekają - 313 Są winni śmierci - 301
|




