| Drukuj | Powiadom |
Miasto bezpieczne
![]() |
Mieszkańcy często narzekają na pędzące małymi uliczkami samochody widząc w tym zagrożenie dla siebie i bawiących się dzieci. Problem narasta w okresie letnim, w czasie wakacji, kiedy pogoda i nadmiar wolnego czasu sprawia, że naszych milusińskich trudno zatrzymać w domu. Swoje uwagi zgłaszają radnym, a ci często apelują o postawienie w tym lub innym miejscu progów zwalniających. Chyba tylko dzięki szczupłym środkom jakimi dysponuje kasa miejska do tej pory takiego typu ograniczenia funkcjonują tylko w dwóch miejscach. Można dyskutować, czy potrzebne są także w innych. W swoim czasie ktoś z radnych zgłaszał potrzebę ustawienia takich przeszkód w obrębie ulicy 3 Maja. Pomysł nie doczekał się realizacji, ale w przeciągu kilku kadencji, część z tych postulatów znalazła swoje ucieleśnienie w postaci dokładanych tu i ówdzie znaków drogowych.
Pobieżny ogląd, dajmy na to oczyma przybysza, przedstawia raczej nieciekawy obraz miasta. Las znaków, przeważnie zakazu mieszających się z tandetnymi reklamami jakimi są ustrojone w większości kamienice centrum miasta daje w sumie kakofonię kolorów i szum informacyjny. Nikt nie zaprząta sobie głowy ich treściami i przekazem jakim niosą. Znakomita większość nowomieszczan jeździ po mieście na pamięć, przyjezdni zaś muszą często pytać o drogę jak trafić w tą lub inną uliczkę. Na wspomnianej ulicy 3 Maja progu zwalniającego nie ma, ale jest za to ograniczenie prędkości do 30 km/godz. Jednakże z taką prędkością lub dużo mniejszą jeździ się tu tylko w godzinach szczytu, bo fizycznie szybciej nie można. Popołudniami i w weekendy kierowcy pędzą nie przejmując się wiszącymi ograniczeniami prędkości. Czynią tak, bo rzadko zdarza się, by ktoś ich kontrolował. Tak samo jest na innych ulicach np. Tysiąclecia, czy Kolejowej, czy jakiejkolwiek innej, długo by wymieniać.

Jeszcze nie został oddany do użytku gmach na byłym targowisku miejskim, ale znaki już stoją. Prościej i taniej byłoby wydać zakaz postoju i zatrzymywania dla całego centrum miasta, a w miejscach gdzie wolno informujące o tym oznakowanie.
Sytuacja, dojrzała na tyle, tak nam przynajmniej się wydaje, że istnieje potrzeba przeglądu nowomiejskich ulic pod kątem zasadności istnienia, bądź nie części znaków drogowych. Nie chodzi tu bynajmniej o li tylko ograniczanie prędkości, bo tam gdzie funkcjonują tego typu znaki w niektórych miejscach bardziej rozsądne byłoby znieść ograniczenia w celu poprawy płynności ruchu. Zdajemy sobie sprawę, że taki generalny przegląd i tak nie poprawi w pełni problemów ruchu kołowego. Miasto dusi się z braku parkingów i nic nie wskazuje, by akurat w tej materii coś się zmieniło.
Nie wykluczone jest, iż w najbliższym czasie sprawą bezpieczeństwa ruchu drogowego w mieście zajmą się radni. Na pewno nie doczeka się realizacji pomysł zakupu dla straży miejskiej fotoradaru. Dziwne, bo mimo wielu kontrowersji rzecz ta sprawdziła się w innych samorządach, a u nas nikt na to wcześniej nie wpadł. Jest to inwestycja z gwarantowanym zwrotem wyłożonych środków i zapewniająca gminie stałe źródło niemałych dochodów. Pomijamy tutaj pojawiającą się przed wyborami kwestię istnienia straży miejskiej w Nowym Mieście, która cyklicznie jest podnoszona. W końcu służba ta zarabiała by na siebie zakładając, że ich skuteczność w walce z piratami byłaby dużo większa niż, powiedzmy, z psimi kupami.

Na samodyscyplinę kierowców trudno liczyć, czy nowinki techniczne
pomogą okiełzać piratów drogowych ?
Same fotoradary i tak się pojawią, i to w tym roku. O konieczności ich umieszczenia postulowała do dyrekcji krajowych dróg i autostrad nowomiejska komenda policji. Według zapewnień komendanta dwa takie urządzenia zlokalizowane będą od strony Kurzętnika na drodze krajowej nr 15 oraz jedno od strony Bratiana. Późno bo pod koniec roku, a więc po sezonie, nowomiejscy policjanci otrzymają ciężkie motory do służby patrolowej. Tak czy inaczej będą oni dyscyplinować amatorów szaleńczej jazdy, czego nie rzadko jesteśmy świadkami na ulicach naszego miasta. Sprawy kontroli kierowców przekraczających dozwolone prędkości też policja będzie miała na uwadze. Na wyposażenie wejdzie laserowy radar, którym będą posługiwali się także przeszkoleni już funkcjonariusze prewencji. Działania nowomiejskiej policji będą na pewno bardziej skuteczne z chwilą wyposażenia jednostki w nieoznakowany samochód z wideo rejestratorem. Dla pocieszenia dodamy, że stanie się to nieprędko, na pewno nie w tym i zapewne nie w przyszłym roku.
(9.06.10 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)
Komentarze | ||
Skomentuj | ||
|
Początek końca powiatu nowomiejskiego - 428
Napadł na bank - znasz go? - 409 Ubezpieczenia rolników - 276 Nowa karetka do natychmiastowej pomocy - 226 Nowy sezon sportów walki - 220 Poszerzanie ulicy Działyńskich - 198
|





Po drugie - należy natychmiast zlikwidować 90% znaków drogowych (w jakimś mieście zlikwidowano wszystkie znaki drogowe i ilość wypadków spadła o 90%) Po trzecie - należy inwestować w stan dróg, ulic, rond, przejść dla pieszych, chodników, parkingów, a nie wprowadzać kolejne ograniczenia, znaki, zakazy, fotoradary. Nie tędy droga! Po czwarte - należy dobrze oznaczyć poziomo przejścia dla pieszych, na odcinku 30 m przed przejściem położyć antyposlizgowy asfalt o innym kolorze.
Piotr