Tygodnik
19-05-2012
TI » Artykuły Najnnowsze RSS Feed
Drukuj Powiadom

Nowa szkoła w mieście

Nowa szkoła w mieście

Nieprzypadkowo we wtorek radni miejscy zebrali się na pięćdziesiątej drugiej sesji w gmachu szkoły podstawowej przy ulicy Tysiąclecia.


 



 


Rada miejska w szkolnych ławach, niestety już za późno na nauki.

Miejsce symboliczne, albowiem jednym z głównych punktów tego posiedzenia była sprawa powołania w Nowym Mieście nowej szkoły muzycznej. Na naszym forum toczy się dyskusja (wątek pn. "Czego brakuje w NML") i jakoś nikt nie wpadł na taki pomysł, który ostatnio stał się udziałem władz miasta. Widać wyraźnie, iż oczekiwania mieszkańców, a możliwości sprawcze władz miasta zupełnie się rozmijają. Pozostając w dziedzinie oświaty, rzeczą nie budzącą najmniejszych wątpliwości powinno być powołanie do życia drugiego przedszkola. Najważniejszym argumentem w tej kwestii jest to, że jest nadmiar chętnych, co pokazują rokrocznie procedury naboru do jedynej placówki jaka z czterech istniejących w przeszłości do dzisiaj pozostała. Oczywiście jest jeszcze jedno przedszkole prywatne, funkcjonujące od pewnego czasu, ale obrazu potrzeb raczej nie zmienia.

Logiczne zatem wydawałoby się stwierdzenie, że za powołaniem nowej jednostki budżetowej przemawia liczba chętnych, dla których w Nowym Mieście nie ma już miejsc. Tymczasem prawda jest taka, że pobierających ten typ wykształcenia, a korzystających z ościennych placówek można by policzyć na palcach jednej ręki. Z tego wynika, iż aby zapełnić nowe klasy trzeba komuś uczniów podebrać - pytanie komu?

Historycznie rzecz ujmując edukacją muzyczną w naszym mieście zajmowało się Społeczne Ognisko Artystyczne, była to działalność obecnej dyrektorki MCK pani Iwony Mrozińskiej. Z chwilą powołania jej na stanowisko dyrektora, przedsięwzięcie to przekazała mężowi, by po krótkim czasie Ognisko wchłonąć w struktury MCK. Od pięciu lat działa w Nowym Mieście Szkoła Muzyczna "Res Facta Musica". Z początku funkcjonowała jako szkoła niepubliczna I i II stopnia bez uprawnień szkoły publicznej oraz od zeszłego roku istnieje Szkoła Muzyczna I stopnia w NML - szkoła niepubliczna o uprawnieniach szkoły publicznej.

- Uprawnienia szkoły publicznej uzyskaliśmy w zeszłym roku szkolnym. Przyznam, że kosztowało nas to dużo pracy bowiem wymagania jakie musi spełniać szkoła niepubliczna o uprawnieniach są takie same jakie musi spełniać szkoła publiczna tzn. kadra pedagogiczna z odpowiednimi kwalifikacjami, prowadzenie dokumentacji nauczania zgodnej z wymogami dla szkoły publicznej itd. Uprawnienia szkoły publicznej dają nam prawo do otrzymywania dotacji z Ministerstwa Kultury i Sztuki. To ważna sprawa - bowiem pozyskanie nauczycieli z kwalifikacjami jest bardzo kosztowne - po pierwsze Nowe Miasto jest znacznie oddalone od większych miast, z których mogliby dojeżdżać nauczyciele, po drugie nauczycieli opłacamy również w okresie wakacyjnym - kiedy uczniowie nie płacą za naukę. Obecnie miesięczny koszt nauki to 140 zł - mówi Marcin Mackiewicz, dyrektor szkół muzycznych.

Nieprzypadkowo właśnie zapytaliśmy się Pana Dyrektora o opinię na temat nowego przedsięwzięcia lokalnych władz samorządowych, osobę która ma, bo musi mieć rozeznanie na obszarze swojego działania.


Uczniowie Szkoły Muzycznej Res Facta podczas jednego z koncertów
wraz z akompaniującym na fortepianie dyrektorem Marcinem Mackiewiczem.

- Jestem mocno zaskoczony, że w Nowym Mieście ma powstać kolejna szkoła muzyczna - tym razem prowadzona przez samorząd. Zaskoczony nie dlatego, że naturalnie jest to dla nas konkurencja, ale dlatego, że nikt z urzędu miasta z nami się w tej sprawie nie kontaktował, nie rozmawiał. Oczywiście nie ma takiego obowiązku, ale może wypadałoby. Przypomnę, że w ramach współpracy z urzędem miasta uczniowie "mojej" szkoły wielokrotnie uświetniali uroczystości miejskie - czy to z okazji 11 Listopada, czy występ dla gości z Niemiec z miasta partnerskiego. W latach 2006 i 2007 promując Nowe Miasto oraz region organizowaliśmy I oraz II Międzynarodowe Prezentacje Instrumentalne, na które przyjechało wielu wspaniałych wykonawców nie tylko ze szkół muzycznych w Polsce, ale i z Rosji - z Kaliningradu. Słowem wzorowa współpraca, która niestety się nie przełożyła na poważne potraktowanie nas jako szkoły, bo jak tu można mówić o powadze skoro o takich planach jak nowa szkoła muzyczna dowiadujemy się z plotek - komentuje Marcin Mackiewicz.

Nie jest plotką informacja o wizycie Daniela Dramowicza wizytatora Centrum Edukacji Artystycznej na region północno - wschodni jaka miała miejsce w połowie października. Gościowi z Olsztyna towarzyszyły osoby w składzie: dyrektor szkoły podstawowej - Wojciech Wegner, burmistrz miasta - Alina Kopiczyńska, dyrektor MCK - Iwona Mrozińska oraz Dorota Osińska z UM.

- Przedmiotem spotkania było sprawdzenie wszystkich dokumentów służących do utworzenia placówki, czyli statutu, dokumentów pomocniczych. Wizytator sprawdził także propozycje osób, które mają być w przyszłości zatrudnione w szkole muzycznej, czyli przede wszystkim przygotowanie i odpowiednie kwalifikacje zgodnie z przepisami szczególnymi, tu chodzi o wykształcenie muzyczne kierunkowe. Odbyła się także wizytacja w szkole, a wizytator poinformował, że nie ma uwag do przedstawionej bazy lokalowej oraz kadry pedagogicznej, dlatego pozytywnie zaopiniował utworzenie szkoły - informuje sekretarz miasta, pani Katarzyna Kaniewska.

- Zastanawiam się, czy ktokolwiek pokusił się aby obliczyć koszta związane z powołaniem samorządowej placówki muzycznej - np. 4 etaty dla nauczycieli, etat sekretarza szkoły, księgowość oraz wyposażenie szkoły w instrumenty, nuty itd. Wszak mamy kryzys. Czy aby w NML nie ma na chwilę obecną ważniejszych spraw, bardziej nie cierpiących zwłoki niż szkoła muzyczna? Uważam, że radni mogą z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski. Sądzę, że zdobycie paru głosów wyborców w przyszłorocznych wyborach nie powinno zaciemniać obrazu, że tym, którzy poświęcili wiele swojego czasu i pracy - czyli nauczycielom już istniejącej szkoły muzycznej - obecnie rzuca się kłody pod nogi - kończy wypowiedź dla TI dyrektor "Res Facty".


Radni głosują za powołaniem Publicznej Szkoły Muzycznej I stopnia w Nowym Mieście.

Radni w swojej uchwale podjęli decyzję o powołaniu Publicznej Szkoły Muzycznej I stopnia w Nowym Mieście. Placówka będzie miała siedzibę w Szkole Podstawowej nr 2. Księgowość nowej jednostki budżetowej będzie prowadziła szkoła podstawowa. Początkowe mienie wyszacowano na kwotę 9 166,55 zł, zaś w skład tego przekazanego na potrzeby nowej szkoły majątku wchodzą typowe wyposażenie sal lekcyjnych oraz ciekawostka - pianino o wartości 1,99 zł. W uchwale również zapisano, że do chwili powstania szkoły, co nastąpić ma 1 września 2010 roku, pracami nad tworzeniem nowej placówki kierować będzie nie wymieniony z nazwiska powołany koordynator.

Zapewne fakt utworzenia nowej szkoły, gdzie za naukę gry na instrumentach nie trzeba będzie płacić, spotka się z przychylnym przyjęciem tych rodziców, dla których wydatek za dodatkową edukację jest znacznym obciążeniem domowego budżetu.

(27.10.09 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)

Komentarze

  1. obserwer pisze:
    October 28th, 2009 07:23
    Bez komentarza.
    Jeszcze przed powołaniem szkoły muzycznej z Radnymi zagrali jak z dziećmi, odpowiedni nastrój, ławeczki szkolne i odraz myślenie inne, bardziej stosowne do otoczenia no i rączki do góry, bo inaczej nie wypada - patrz zdjęcie na wstępie.
    Nie ma pracy będą igrzyska na wesoło i z akompaniamentem.
    BOŻE CHROŃ NOWE MIASTO I ICH MIESZKAŃCÓW PRZED TAKĄ RADĄ PEDAGOGICZNĄ W PRZYSZŁEJ KADENCJI.
  2. neumarker pisze:
    October 28th, 2009 13:36
    Zaraz, zaraz, czy dobrze zrozumiałem ?
    Będziemy mieć 2 /dwie !/ szkoły muzyczne w Nowym Mieście !!!!!!
  3. Adam pisze:
    October 28th, 2009 13:49
    Kto za to zapłaci?Kolejne pieniądze na oświatę z budżetu miasta? Księgowa za darmo pracować nie będzie. Orlik przy SP2, muzyczna w SP2 -czy nie dużo inwestycji na terenie wyborczym pana Nadolskiego. Tego już za wiele.
    Czy radna Orzechowska nauczyciel SP2 podniosła rączkę jako radna za własną placówką.
    Apeluję aby w następnej radzie nie było w ogóle nauczycieli.
    Muzyka to dyscyplina dla koneserów, droga dyscyplina zobaczymy kto będzie szefową i komu tak naprawdę stworzono przysiułek
  4. Zdumiona pisze:
    October 28th, 2009 15:09
    Jeśli to prawda co mówi ten pan dyrektor, to Pani burmistrz jak tak można postąpić z człowiekiem? Głosowałam na Panią, bo myślałam, że pani jest kobietą z klasą. A tu czytam, że przysłowiowy Murzyn zrobił swoje, to teraz murzyn może odejść. Prywatne nie prywatne wszystko jedno. Jak tak można kogoś potraktować, żeby ktoś, kto zainwestował tu pieniądze dowiadywał się z Internetu, że ktoś pod nim dołki kopie.
    Panie dyrektorze szkoły muzycznej przepraszamy za nasze władze, obiecujemy, że za rok to się zmieni
  5. Tomaszewski pisze:
    October 28th, 2009 15:18
    Czy jak powoływali MZK byli w MZK?
    Zgadzam się z poprzednikami postępowanie wysoce niefortunne. Na szczęście wybory za rok.........Państwu nauczycielom już dziękujemy, czy wakacje jeszcze za krótkie?
  6. Daniel pisze:
    October 28th, 2009 16:26
    jasne można się było z tym Mickiewiczem dogadać, ale to chyba chore ambicje NDK. Mam pytanie ile dzieci uczęszcza na zajęcia do obydwu szkół to znaczy do ogniska przy NDK i do szkoły Mickiewicza?
  7. bj pisze:
    October 28th, 2009 20:07
    Pnie Grzegorzu gratuluję świetnego artykułu! Trafnie postawił Pan tezy i je uzasadnił. Oczywiście czas pokaże, czy powołanie samorządowej szkoły muzycznej było zmarnowaniem publicznych pieniędzy. Ale już dziś wiadomo, że obecne władze żyją w oderwaniu od nowomiejskiej rzeczywistości, że nie potrafią już odczytać autentycznych potrzeb mieszkańców.
  8. Bolesław pisze:
    October 28th, 2009 20:16
    z wychwalaniem szkoły Res Facta byłbym ostrożny. Wystarczy wejść na stronę szkoły aby zorientować się gdzie dyrektor Mackiewicz skupia działalność - jest to głównie Ostróda i Golub Dobrzyń, Nowe Miasto go niewiele interesuje. Gdy zakładał szkołę tochę sie pokazywał, chodziło raczej o zwerbowanie uczniów a nie promocję miasta. Poza tym on też bazuje na pomieszczeniach i na starych pianinach SP nr 1 a mniejsze instrumenty uczniowie kupują na własny koszt. Podobnie jest z nutami i podręcznikami. A miesięczne czesne 140 zł do najniższych nie należy. W naszym mieście jest wielu uczniów uzdolnionych muzycznie ( o czym świadczy ilosc uczących sie w w/w szkole i ognisku) ale czy wszystkich stać na takie czesne? Chyba, że zyjemy w epoce "Janków muzykantów" i taki szykujemy im los.
  9. Władysław pisze:
    October 28th, 2009 21:19
    Na co komu ta kłótnia, która szkoła muzyczna lepsza to czas pokaże.
    Dziwne, że radni nie są skorzy zrobić w tej samej szkole spotkania z radnymi dla mieszkańców Osiedla Tysiąlecia, Sadowej, Chrobrego i Grunwaldzkiej to byśmy powiedzieli im, co sądzimy o ich rządach, wydawaniu lekką ręką pieniędzy i nie konsultowaniu swoich postanowień. Panie Przewodniczący Rady M. jak widać "punkt widzenia zmienia się wraz z miejscem siedzenia". Artykuł jest dobry - w tej chwili priorytet to nowe Przedszkole. Władza i radni oderwani są od rzeczywistości. I to boli...
  10. janka pisze:
    October 28th, 2009 21:54
    Widzę że w naszym mieście trudno cokolwiek zrobić.Miała powstać szkoła na Tysiącleciu ,szumieli malkontenci ,teraz szkoła muzyczna -też żle.Od lat każdy samorząd zły! Moje rodzeństwo jest bardzo uzdolnione muzycznie ,niestety rodziców nie stać na płacenie 140zł miesięcznie.Może od następnego roku ich marzenia i marzenia nas wszystkich spełnią się i dzieci będą się uczyć w szkole muzycznej.Myślę ,że to będzie furtką dla dzieci z ubogich rodzin.I przestańcie wreszcie wszystko krytykować ,bo to robią jedni i ci sami.
  11. Janek pisze:
    October 28th, 2009 22:29
    My pytamy skąd burmistrz weźmie na to kasę i czy potrzebniejszą sprawą nie jest przedszkole? Janka na burmistrza!
  12. Bolesław pisze:
    October 29th, 2009 05:42
    Jeżeli podważa się utworzenie szkoły muzycznej bo istnieje już prywatna, to chciałbym zauwazyć, że mamy równiez prywatne przedszkole. A ci którym przeszkadza to , że na ul. Tysiąclecia niech mają raczej pretensje do swoich radnych , że nie potrafią być kreatywni
    "dla swoich".To prawda, gdyby w Nowym Mieście tworzono szkołe plastyczną, balotową czy jakakolwiek inną zawsze byłoby źle. Jak nic się nie utworzy jeszcze gorzej,
  13. Katarzyna i Piotr pisze:
    October 29th, 2009 05:50
    Nam szkoły muzyczne nie potrzebne jak nie ma za co kupić instrumentów, taka szkoła nie rozwiązuje zbyt durzo problemów. My chcemy nowych miejsc pracy dla nas a nie dla nauczycieli żeby było za co wykarmić nasze dzieci.
  14. Elmi pisze:
    October 29th, 2009 10:09
    Jestem kompletnie zaskoczony tą uchwałą! Interesuje się samorządem miejskim, ale nic na ten temat nie wiedziałem. Dlaczego tak ważna sprawa wyskakuje jak Filip z konopi? Dlaczego nie konsultowano tego pomysłu z mieszkańcami miasta? Czy to jest jeszcze samorząd? Czy radni nas jeszcze reprezentują? Czy w ogóle myślą? A burmistrz?Przecież ta szkoła muzyczna to jest kompletne nieporozumienie. Czas najwyższy na referendum w sprawie odwołania burmistrza.
  15. Najniższe zarobki w Polsce pisze:
    October 29th, 2009 12:03
    Najniższe zarobki w województwie ma Nowe Miasto Lubawskie.
    A w Polsce jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc , gdy chodzi o wysokośc zarobków, takie sa wyniki podane przez Główny Urząd Statystyczny.
  16. ans pisze:
    October 29th, 2009 21:57
    Zdaje się p. burmistrz jest na usługach p. Mrozińskiej - więc stworzy jej możliwość pracy w szkole muzycznej "na miejscu" - bez dojazdów do Brodnicy. Brawo, na reszcie.
  17. obserwer pisze:
    October 30th, 2009 11:05
    Dobrze, że w tym momencie wywołano panią Iwonę Mrozińską - obecną dyrektor MCK.
    Od dawna mnie nurtuje pytanie: jak można godzić i wywiązywać się z obowiązków dyrektora MCK, który powinien być w pełnej dyspozycyjności na miejscu za równo dla pracodawcy, pracowników i jako pracownik samorządowy dla społeczności lokalnej w zakresie pełnionych obowiązków, z pracą pedagoga/instruktora w szkole muzycznej w odległej Brodnicy, w szkole gdzie zajęcia odbywają się w czasie umowy o zatrudnieniu z Gminą Miejską Nowe Miasto Lubawskie?
    Zorientowanych bliżej w tym temacie proszę o rozwinięcie tegoż wątku.
  18. Henryk Muzykant pisze:
    October 30th, 2009 13:05
    Słowem po informacji obserwera - zagadka rozwiązana, więc Bolesławie po cóż te słowa o ochronie najuboższych, Jankach Muzykantach. Tu gra idzie o stołki, bo a nóż przyjdzie zmiana władzy, zmiana dyr.MCK, warto się zabezpieczyć przedwcześnie
  19. Bolesław pisze:
    October 30th, 2009 18:51
    Przedwcześnie to tu padają niepotrzebne słowa. Mnie nie interesuje kto zajmuje jakie stołki, ważne aby miał do tego kompetencje. Wdzieczny byłbym gdyby choc jedna osoba uświadomiła sobie , że w sumie to powinno nam zależeć na dzieciach. Ważne jest to, że mało zarabiamy, ważne jest to, że nie są tworzone nowe miejsca pracy, ale nie mozna zapomnieć, że czasy sie zmieniaja, że dzieci w większych miastach maja inny start, inne przygotowanie, gdzie normą są dodatkowe umiejętności (między innymi nauka na instrumencie która oprócz samego grania uczy systematyczności, pracowitosci,wyrzeczeń). W dzieciach z małych miasteczek nie kształtuje sie takich cech, i błedne koło biedy wraca. No chyba, że chowamy synów na kopaczy rowów a córki na stanie przy zmywaku, to przepraszam mylę się!
    A ile bedzie to kosztowało samorząd ? Nie jestem samorządowcem a tym bardziej ekonomistą, ale myślę ,że mniej niz powybijane szyby sklepowe, pobazgrane ściany czy leczenie potłuczonych pseudokibiców czyli tych wszystkich którym wczesniej nikt nie pokazał jak wykorzystać czas i mozliwości.
    A dlaczego w ogóle wypowiadam sie na ten temat ? bo mam dziecko w szkole muzycznej, nie ważne czy w Brodnicy, Iławie czy w Nowym Mieście, znam problem i wiem, że jest wielu innych rodziców chcących kształcić muzycznie swoje pociechy ale albo ich nie stac albo nie moga ich dowozic do osciennych miast. uważam, że utworzenie takiej szkoły w Nowym Mięscie jest świetnym pomysłem i wdzięczny jestem temu kto wpadł na taki pomysł. A obserwerowi radzę zanim sie wypowie aby sprawdził w jakich godzinach odbywaja sie zajęcia w szkołach muzycznych.
    Katarzyna i Piotr napisali, że im szkoła muzyczna nie potrzebna - no brawo. Mnie nie potrzebne są bary, kebabiarnie i np,. postoje taksówek a nawet może szkoły publiczne ( bo już skończyłem) ale wiem, że inni tego potrzebuje i choćby z tego powodu czasmi warto pomyslec nie tylko o sobie.
  20. Renia pisze:
    October 30th, 2009 19:09
    Titanic jak tonął też muzyka grała.
  21. obserwer pisze:
    October 30th, 2009 20:21
    Bolesławie sprawdziłem wcześniej niż napisałem tekst i zawsze tak robię kiedy ruszam jakikolwiek temat, informację pobieram osobiście ze źródeł, a nie z ulicznej plotki. Nie zmienia to Bolesławie faktu, że specyfika działalności MCK to nie to samo co praca w urzędzie do 15,00. W MCK praca trwa często do późnych godzin wieczornych i zastępstwo, a zwłaszcza sekretarki w dni i godzinach wyznaczonych przyjmowania petentów nie wystarczy. Dyspozycyjność to dyspozycyjność, jak zaznaczyłem nie tylko wobec pracodawcy , ale także pracownika i społeczności lokalnej w zakresie pełnionych obowiązków.
    Jak zwykł mawia poprzedni dyrektor NDK Zbigniew Ewertowski:" jak żeś się najął na psa to szczekaj". Ot i Takkkkka to kultura nowomiejska
  22. Kasia i Piotr pisze:
    October 30th, 2009 23:09
    ublirza nam pan tym kebabem, ja pisałam o braku pracy a nie o tym, że mnie nie stać wozić dzieci do innego miasta, znajomi przekazali mi kim może pan być i toby się zgadzało, Nowomiejski mądrala którego nie chciano w Toruniu. Pan ma w tej sprawie po prostu interes (córki jeżdżą do innych szkół muzycznych) i chodzby z tego względu nie powinien pan zajmować zdania. Rozumiem intencje pani burmistrz, ale powtórze NAM TRZEBA PRACY, państwu pozostawienia paru groszy w kieszeni. Panie Bolesławie, najmnij mnie pan choćby do sprzątania swego biura. Jeśli zrobiłam błędy to przepraszam ale nie mam wyższych szkół tylko zawodówke
  23. EWELINA pisze:
    October 31st, 2009 12:30
    Pani Iwono Mrozińska - super pomysł na ciepłą posadkę. Wcale z Brodnicy nie trzeba rezygnować i z bycia dyrektorem MCK też nie. Zajęcia szkoły muzycznej można prowadzić w pomieszczeniach MCK, uczeń będzie coś tam brzdąkać, a pani w tym samym czasie w swoim gabinecie będzie wreszcie miała czas na przyjmowanie interesantów. Rodzice nie będą mieli pretensji, że dzieciak tak sam coś tworzy. Wszakoż nauka bezpłatna, a darowanemu koniowi dentysta zbędny.
  24. obserwer pisze:
    October 31st, 2009 20:46
    Najciekawsze jest to, że ostatnio znowelizowana ustawa pozwala piastować stanowisko dyrektora szkoły osobie nie mającej wykształcenia kierunkowego czyli pedagogicznego lub muzycznego. Wystarczy ble jakie wyższe. I oto pytanie: czy szykowane jest jedno stanowisko, czy dwa do miękkiego lądowania po nieudanej kadencji? Przecież u nas budżet taki jak w Emiratach Arabskich. Czy ów nieznany z nazwiska koordynator ds. organizacji szkoły muzycznej to czasem już kandydat na wicedyrektora szkoły muzycznej ?
    Dla zachowania pozorów oczywiście odbędzie się zapewne konkurs,coś na podobę Ligi Piłkarskiej zarządzanej przez Fryzjera. Czas pokaże kto będzie strzygł ,a kto będzie postrzyżony.
  25. bb pisze:
    November 1st, 2009 11:13
    obserwer, to ma się rozumieć że to będzie mała szkoła prywatna pod dużą przykrywką naszych pedagogicznych włodarzy???
    a kto to ten niby koordynator ds. organizacji??? nie kojarze żadnej osoby która moglaby to sprawować. może to też jakaś czcigodna osoba ciała pedagogicznego, typu polonistka...uff :(
  26. obserwer pisze:
    November 1st, 2009 15:12
    W odpowiedzi bb.
    Nic bliższego nie wiem.
    Podaję tylko tyle ile ujawniła Pani Burmistrz na ostatniej sesji Rady w szkole. Aż dziw, że nawet na tak lakoniczną odpowiedź w tak ważnej sprawie nasza dyżurna pytająca Radna Pani Karczyńska nie zadała tzw. zapytania pytania pomocniczego.
    Kto ten / ta ów koordynator ?
    Wszystko jest możliwe.
    Dla przykładu w sąsiadującej Gminie Nowe Miasto Lubawskie powołano wicewójta. Lecz zapomniano, że te sprawy reguluje ustawa o samorządzie, stawiająca pewne wymogi kandydatom. Zapomniano zapyta się czy ów, osoba posiada wyższe wykształcenie i jego kariera trwała zaledwie kilka dni, ale w CV będzie już mógł zapisać w rubryce doświadczenie - piastowane stanowiska - wicewójt gminy.
    Liczono, że obywatele zaganiani nie czytają ustaw regulujących życie samorządowe. Jacy ludzie takie czasy.
    Jedni mówią: krawiec tak kraje, jak materii staje .
    Drudzy kuśnierz sługa boży jednemu skroi drugiemu dołoży.
  27. Elen pisze:
    November 1st, 2009 18:22
    kim jest obserwer? Metodą dedukcji: ktoś, kto był obecny na sesji>>> pracownik szkoły, dyrektor podległej placówki lub ktoś z mediów>>>Podkomorzy?
  28. obserwer pisze:
    November 2nd, 2009 08:36
    Kim jest Elen?
  29. Grzegorz P. pisze:
    November 2nd, 2009 11:59
    Obserwer jest osobą żywo interesującą się sprawami samorządowymi i czerpiącą wiedzę z różnych źródeł, także z tego artykułu. Oznacza to tylko tyle, iż wcale nie musiał być osobiści na opisywanej sesji, by wyrażać na powyższy temat swoje poglądy. Zatem droga Elen, twoja metoda dedukcji tutaj raczej się nie sprawdzi. Cenię sobie opinie tej osoby, ale nie tylko tej, gdyż poszerzają często zakres spraw o rzeczy nawet bardzo dalekie niż zamieszczany materiał. To jest w dyskusji ważne, a nie kto jest ten, czy tamten. Podkomorzy nigdy nie skrywa się za jakimiś nickami, bo nie ma takiej potrzeby. W artykule wystarczająco wyraziłem swój sceptycyzm do całej idei i na razie, mimo całej tej dyskusji, swojego zdanie nie zmieniłem. Pozdrawiam wszystkich naszych czytelników, zwłaszcza tych, którzy mają jakieś własne przemyślenia i potrafią nimi z innymi się podzielić.
  30. Helena pisze:
    November 2nd, 2009 21:52
    Macie, co żeście wybrali w dawnych czasach to byłoby nie do pomyślenia. Czy to była najbardziej potrzebna sprawa w naszym mieście? A gdzie nowe miejsca pracy, gdzie zapowiadane rondo?Gdzie baza logistyczna? Gdzie zapowiadane spotkania kulturalno-maryjne?. Gdzie pasaż między mostem a boiskiem nad Drwęcą? Wstyd wstyd wstyd, tylko stołki i premie
  31. obserwer pisze:
    November 3rd, 2009 07:32
    Helena wszystko jest w miejscach zamieszkania naszych włodarzy.Przecież oni tu tylko pracują, nie mieszkają, na co im rondo, baza logistyczna, spotkania kulturalno-maryjne, pasaż między mostem a boiskiem nad Drwęcą. Wszystko to mają w Iławie, Brodnicy , a poza tym święty spokój.
  32. Andrzej pisze:
    November 3rd, 2009 13:36
    Ronda w Białych Błotach nie ma
  33. zachwycona pisze:
    November 3rd, 2009 18:21
    Nareszcie Radni znaleźli swoje miejsce w szkole. Na czele Pani Burmistrz, przecież oni są Radą Szkolną, Ciałem Pedagogicznym i to miejsce wynaleźli z dumą.
  34. Kierowca pisze:
    November 5th, 2009 14:26
    dobry artykuł w tym względzie w nowemiasto.wm.pl i nowe kontrowersyjne pomysły władz
  35. Anita pisze:
    November 8th, 2009 14:55
    Fotka pamiątkowa, radni pierwszy i ostatni raz byli w szkole w tej kadencji. Pijar (czy jak to się zwie) w waszym wykonaniu jest rzenujący, nie damy sie zwieść i omamić
  36. natalia pisze:
    November 8th, 2009 22:11
    Czytam te wszystkie bzdety i tak myślę ...skąd macie ,ludzie ,w sobie tyle nienawiści ?Piszecie ,nie tylko na temat tej szkoły ,ale pod każdym tematem poruszanych na tej stronie takie bzdury ,niezbadane kłamstwa ,posądzenia . Zadnej konkretnej propozycji czy myśli! Dlaczego tak jest?
  37. atticus pisze:
    November 9th, 2009 15:50
    Odpowiadam ci natalio
    Jako mieszkańcy mamy prawo być traktowani podmiotowo
    a jak dotychczas jesteśmy jak przedmioty traktowani
    Władze nie chca informowac o swoich pracach i zamierzeniach
    to ludzie tutaj domyślają się , czego znikąd dowiedzieć się nie można
    Przypomij sobie ile spotkań zwyborcami odbyło sie ...
  38. El Sinchi pisze:
    June 14th, 2010 17:21
    Znam szkoły Res Facta i nie powiedziałbym, że jestem zachwycony reprezentowanym przez nie poziomem nauczania ale uważam, że spełniają ważną rolę w środowisku kulturalnym dwóch sporych województw, skupiając wokół siebie osoby zainteresowane rozwijaniem swoich zdolności muzycznych. To dzięki szkołom Res Facta w miastach wielkości Nowego Miasta Lubawskiego, Golubia-Dobrzynia, Wąbrzeźna i innych możliwe jest utworzenie takich placówek jak ta powstająca właśnie w NML. Wypadałoby z tego względu chociaż przemilczeć jeśli nie podziękować za tą cenną inicjatywę. Nikt inny jakoś się jej nie podjął przez te wszystkie lata. Nikomu nie chciało się dźwignąć tego całego balastu. Za to miło jest wykorzystać dorobek kilku lat pracy bez skrupułów czy choćby cienia wdzięczności. Jeszcze dobrze obrzucić błotem bo to przecież usprawiedliwia tą pasożytniczą postawę. Sposób w jaki władze miasta odwdzięczyły się za działania szkoły Res Facta pozostawiam bez komentarza.
  39. ja pisze:
    February 17th, 2012 13:12
    Ciekawe, ilu adwersarzy zmieniło zdanie?

Skomentuj

*imię:
*email: (niewidoczny)
www: (opjonalnie)
*Komentarz:
*Kod weryfikacji: Kod
Najczęściej czytane


Pogoda




  • Festiwal Pieśni Maryjnej
  • Dnia 10 maja 2012 r. w Szkole Podstawowej nr 1 im. Jana Pawła II w Nowym Mieście Lubawskim odbył się VI Powiatowy Festiwal Pieśni Maryjnej "Totus tuus... Więcej »

Waluty