Tygodnik
19-05-2012
TI » Artykuły Najnnowsze RSS Feed
Drukuj Powiadom

Z przymrużeniem oka, czyli PIAP w starostwie

Z przymrużeniem oka, czyli PIAP w starostwie

Od pewnego czasu w holu starostwa powiatowego funkcjonuje publiczny punkt dostępu do Internetu.



Na tzw. PIAP składa się infokiosk służący promocji konkursu "Mazury Cud Natury" oraz stanowisko komputerowe wyposażone w kosztownego macintosha. Ten ostatni zafundowany w ramach realizowanego projektu „Rozbudowa infrastruktury szerokopasmowego dostępu do Internetu i sieci PIAP-ów w Województwie Warmińsko-Mazurskim”.

Środki na realizację projektu pochodzą z Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007 - 2013 oraz z budżetu Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Celem tych działań jest m.in. rozbudowa i modernizacja istniejącej sieci punktów publicznego dostępu do Internetu, głównie na obszarach wiejskich i w małych miastach. To w zasadzie wyjaśnia dlaczego wybrano tak kosztowny sprzęt. Cena zestawu wraz z urządzeniem wielofunkcyjnym oscyluje w granicach 7 tys. złotych. Gdyby przedstawiciele samorządów sami mieli realizować wyżej wymienione zadania w ramach własnych budżetów nietrudno zgadnąć, że zdecydowaliby się na inne rozwiązania.

Informacja, że gdzieś udostępniono komputer z szybkim łączem internetowym, nie wzbudza już takich emocji jak jeszcze parę lat temu, gdy w ramach europejskich programów powstawały tzw. Gminne Centra Informacji. Były wtedy uroczyste przecięcia wstęg, okolicznościowe mowy, że oto teraz będzie tak nowocześnie, że każdy będzie miał dostęp do wirtualnego świata. Z tym dostępem też różnie bywało. Niewielu pamięta jak byłe władze miasta ograniczały pewne treści, by nie wzbudzać ich zdaniem niezdrowego zainteresowania wśród szarych obywateli naszego miasta. Dzisiejszy burmistrz wtedy tłumaczył się za niezbyt przemyślane decyzje swojej szefowej. Teraz zupełnie inne czasy, zmieniła się też świadomość. Będąc gospodarzem miasta prezentuje pełną otwartość, własna strona, profil na znanym portalu społecznościowym, wi-fi dla obywateli za darmo.


Marcin Deja, przewodniczący rady miasta podczas próby
zagłosowania w ogólnoświatowym plebiscycie.

GCI już nikt nie pamięta, poznikały po cichu, bez rozgłosu, z chwilą gdy skończyła się unijna kasa. Refleksje o początkach internetu dla wszystkich nasunęły się kilka dni temu, kiedy razem z przewodniczącym rady miasta postanowiliśmy zagłosować na Cud Natury. Owszem, można było to zrobić za pomocą drogiego macintosha wyposażonego co prawda w odmienny system, ale dysponującego fizyczną klawiaturą oraz myszką. Jednakowoż pan przewodniczący uparł się, by wykorzystać specjalnie stworzony do tego celu infomat. Dzięki uprzejmości pracownika starostwa, który w nieczynną maszynę tchnął ducha, stało się to możliwe. Komputer "odpalał" niczym mój stary 486DX, czyli trwało to bardzo długo. W końcu ekran zaświecił stosowną stroną, na którą nałożyła się wirtualna klawiatura, no i zaczęła się zabawa.

Nie wdając się w szczegóły, próba nie wypadła pomyślnie. Walka z dotykowym ekranem zajęła kilkanaście minut, pan przewodniczący doszedł do przekonania, że jest to zajęcie wyłącznie dla cierpliwych, po czym oddalił się do drugiej części budynku spełniać obowiązki przynależne jego funkcji. Przez moment przypomniał się widok rozbitego ekranu podobnego urządzenia stojącego przed Urzędem Gminy w Grodzicznie. Przemknęła myśl, że wtedy pod koniec sierpnia niekoniecznie było to dzieło jakiegoś wandala, może właśnie komuś zabrakło zwykłej cierpliwości. Oczywiście pod warunkiem, że infokiosk był włączony. Sprawcę czynu jak dotąd nie złapano.

Kampania „Mazury Cud Natury” powoli się kończy, głosowanie trwa do 11 listopada 2011 roku.

(28.10.2011 Grzegorz Podkomorzy fot. gp)

Skomentuj

*imię:
*email: (niewidoczny)
www: (opjonalnie)
*Komentarz:
*Kod weryfikacji: Kod
Najczęściej czytane


Pogoda




  • Festiwal Pieśni Maryjnej
  • Dnia 10 maja 2012 r. w Szkole Podstawowej nr 1 im. Jana Pawła II w Nowym Mieście Lubawskim odbył się VI Powiatowy Festiwal Pieśni Maryjnej "Totus tuus... Więcej »

Waluty