| Drukuj | Powiadom |
Wyborcze gesty
![]() |
Tak się ostatnio złożyło, że nie ma tygodnia, w którym by nie było posiedzenia rady miejskiej.
Przez prawie cztery lata radni miasta zgodnie popierali projekty burmistrza, zaś na kilka miesięcy przed wyborami próbują w dziwny sposób zmienić swe oblicze.
Ta aktywność nie wynika z jakiejś szczególnej pracowitości naszych wybrańców, gdyż sesje są z reguły krótkie, zaś merytoryczna ich zawartość zawiera się w jednym, bądź kilku punktach porządku obrad. Odeszły w niepamięć sesje, na których cięgiem podejmowano uchwały o sprzedaży majątku gminnego. Odnosimy wrażenie, że w momencie, kiedy nie ma co już sprzedawać próbuje nam się wcisnąć troskę o dobro ogółu mieszkańców.
Pierwszym sygnałem przypominającym, że mamy rok wyborczy jest decyzja o uchyleniu uchwały z dnia 24 marca 2009 roku w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej. Temat poruszaliśmy dwa miesiące temu w artykule "Adiacencki szantaż", kiedy to na zebraniu z mieszkańcami miasta, część radnych uświadomiła sobie, że przyjęty 30 procentowy próg naliczany z tytułu wzrostu wartości nieruchomości nie przystaje do warunków nowomiejskich. Wbrew pozorom piątkową decyzję należy odebrać bardziej jako przyznanie się do błędu, niźli wyjściu naprzeciw oczekiwaniom wystraszonych mieszkańców osiedla Marianowo. Ci gotowi byliby płacić 750 zł dobrowolnej partycypacji w kosztach inwestycji sanitarnej zamiast narzuconej decyzją administracyjną kilka razy wyższą opłatę adiacencką. W dłuższej perspektywie czasowej i tak nie będzie od niej odwrotu w sytuacji, kiedy kasa miejska świeci pustkami.
Doszliśmy do paradoksalnej sytuacji, oto mamy sporą grupę właścicieli nieruchomości, którzy przystają na przyjęte stare rozwiązania, czyli umowy cywilno - prawne oraz mniejszą część mieszkańców miasta, która walczy w sądzie o zwrot już wpłaconych dobrowolnych opłat. Historia toczącego się od listopada procesu jasno pokazuje, że ludzie generalnie nie chcą płacić. Na powtarzające się pytanie sądu, czy pan (pani) wiedząc, że opłata jest dobrowolna, to zgodził(a)by się ją ponosić? - padała zawsze ta sama odpowiedź - nie. Jak zatem miasto chce zdyscyplinować mieszkańców terenów, gdzie prowadzone są bieżące inwestycje, jest pytaniem retorycznym. Temu właśnie służyła opłata adiacencka, tak twierdziła burmistrz Kopiczyńska zeznając na ostatniej rozprawie. Pozbawiając się jedynego słusznego instrumentu prawnego władze miasta mogą liczyć li tylko na poczucie solidarności grupowej, zakładając iż takowe istnieje. Zakończone postępowanie dowodowe nie pozostawia złudzeń, że miastu na tych wpływach zależy, ba nawet więcej, istnieje obawa przed dalszym napływem pozwów, dlatego w tym konkretnym przypadku nie doszło do ugody, chociaż taka jest zawsze preferowana na każdym etapie procesu cywilnego.


Wzrost ceny spowoduje zwiększenie średnich kosztów utrzymania
dla 1 osoby o 1,2 zł miesięcznie.
Na wczorajszej, wtorkowej sesji radni większością głosów odrzucili uchwałę wprowadzającą nowe taryfy za wodę i odprowadzanie ścieków. Takie nasze rejtanowskie "nie pozwalam" i takowo skuteczne. Bardziej obliczone na użytek przyszłej kampanii o mandaty niż portfele niezorientowanych wyborców. Wiedząc z informacji przedstawionej przez prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, iż bez względu na wynik głosowania, nowe stawki i tak wejdą w życie, radni wykonali nic nie znaczący gest.
Kwestię reguluje ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków z dnia 7 czerwca 2001 roku. (Dz. U. z dnia 13 lipca 2001 r.). Z grubsza wygląda to tak. Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przedstawia burmistrzowi wniosek o zatwierdzenie taryf w terminie 70 dni przed planowanym ich wejściem w życie. Do wniosku o zatwierdzenie taryf przedsiębiorstwo dołącza szczegółową kalkulację cen i stawek opłat. Burmistrz sprawdza, czy taryfy zostały opracowane zgodnie z przepisami i weryfikuje koszty pod względem celowości ich ponoszenia. Rada Gminy podejmuje uchwałę o zatwierdzeniu taryf w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku. Jeżeli Rada Gminy nie podejmie uchwały w w/w terminie zweryfikowane przez burmistrza stawki wchodzą w życie po upływie 70 dni od dnia złożenia wniosku o zatwierdzenie taryf.
Od czerwca będą obowiązywać następujące opłaty:
Cena wody z 1 m3 - 2,57 zł netto; 2,75 zł brutto - pozostaje bez zmian
Opłata za rozliczenia - 2,34 zł netto za wodomierz, 2,50 zł brutto- pozostaje bez zmian
Cena za odprowadzanie ścieków za 1 m3 - 5,30 zł netto; 5,67 zł brutto - wzrost ceny o 0,44 zł netto; 0,47 zł brutto.
(5.05.10 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)
Komentarze | ||
Skomentuj | ||
|
Początek końca powiatu nowomiejskiego - 428
Napadł na bank - znasz go? - 409 Ubezpieczenia rolników - 276 Nowa karetka do natychmiastowej pomocy - 226 Nowy sezon sportów walki - 220 Poszerzanie ulicy Działyńskich - 198
|





Wiem!!!! zagranice...!!!!!. ale nie, to chyba też nie... tam nawet bez rozmowy się zdemaskują.... nie,nie, zły pomysł...no trudno, jak coś wymyśle to napisze! OK?