Tygodnik
05-02-2012
TI » Artykuły Najnnowsze RSS Feed
Drukuj Powiadom

Wyborcze gesty

Wyborcze gesty

Tak się ostatnio złożyło, że nie ma tygodnia, w którym by nie było posiedzenia rady miejskiej.


Przez prawie cztery lata radni miasta zgodnie popierali projekty burmistrza, zaś na kilka miesięcy przed wyborami próbują w dziwny sposób zmienić swe oblicze.

Ta aktywność nie wynika z jakiejś szczególnej pracowitości naszych wybrańców, gdyż sesje są z reguły krótkie, zaś merytoryczna ich zawartość zawiera się w jednym, bądź kilku punktach porządku obrad. Odeszły w niepamięć sesje, na których cięgiem podejmowano uchwały o sprzedaży majątku gminnego. Odnosimy wrażenie, że w momencie, kiedy nie ma co już sprzedawać próbuje nam się wcisnąć troskę o dobro ogółu mieszkańców.

Pierwszym sygnałem przypominającym, że mamy rok wyborczy jest decyzja o uchyleniu uchwały z dnia 24 marca 2009 roku w sprawie ustalenia wysokości stawki procentowej opłaty adiacenckiej. Temat poruszaliśmy dwa miesiące temu w artykule "Adiacencki szantaż", kiedy to na zebraniu z mieszkańcami miasta, część radnych uświadomiła sobie, że przyjęty 30 procentowy próg naliczany z tytułu wzrostu wartości nieruchomości nie przystaje do warunków nowomiejskich. Wbrew pozorom piątkową decyzję należy odebrać bardziej jako przyznanie się do błędu, niźli wyjściu naprzeciw oczekiwaniom wystraszonych mieszkańców osiedla Marianowo. Ci gotowi byliby płacić 750 zł dobrowolnej partycypacji w kosztach inwestycji sanitarnej zamiast narzuconej decyzją administracyjną kilka razy wyższą opłatę adiacencką. W dłuższej perspektywie czasowej i tak nie będzie od niej odwrotu w sytuacji, kiedy kasa miejska świeci pustkami.

Doszliśmy do paradoksalnej sytuacji, oto mamy sporą grupę właścicieli nieruchomości, którzy przystają na przyjęte stare rozwiązania, czyli umowy cywilno - prawne oraz mniejszą część mieszkańców miasta, która walczy w sądzie o zwrot już wpłaconych dobrowolnych opłat. Historia toczącego się od listopada procesu jasno pokazuje, że ludzie generalnie nie chcą płacić. Na powtarzające się pytanie sądu, czy pan (pani) wiedząc, że opłata jest dobrowolna, to zgodził(a)by się ją ponosić? - padała zawsze ta sama odpowiedź - nie. Jak zatem miasto chce zdyscyplinować mieszkańców terenów, gdzie prowadzone są bieżące inwestycje, jest pytaniem retorycznym. Temu właśnie służyła opłata adiacencka, tak twierdziła burmistrz Kopiczyńska zeznając na ostatniej rozprawie. Pozbawiając się jedynego słusznego instrumentu prawnego władze miasta mogą liczyć li tylko na poczucie solidarności grupowej, zakładając iż takowe istnieje. Zakończone postępowanie dowodowe nie pozostawia złudzeń, że miastu na tych wpływach zależy, ba nawet więcej, istnieje obawa przed dalszym napływem pozwów, dlatego w tym konkretnym przypadku nie doszło do ugody, chociaż taka jest zawsze preferowana na każdym etapie procesu cywilnego.


Wzrost ceny spowoduje zwiększenie średnich kosztów utrzymania
dla 1 osoby o 1,2 zł miesięcznie.


Na wczorajszej, wtorkowej sesji radni większością głosów odrzucili uchwałę wprowadzającą nowe taryfy za wodę i odprowadzanie ścieków. Takie nasze rejtanowskie "nie pozwalam" i takowo skuteczne. Bardziej obliczone na użytek przyszłej kampanii o mandaty niż portfele niezorientowanych wyborców. Wiedząc z informacji przedstawionej przez prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, iż bez względu na wynik głosowania, nowe stawki i tak wejdą w życie, radni wykonali nic nie znaczący gest.

Kwestię reguluje ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków z dnia 7 czerwca 2001 roku. (Dz. U. z dnia 13 lipca 2001 r.). Z grubsza wygląda to tak. Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne przedstawia burmistrzowi wniosek o zatwierdzenie taryf w terminie 70 dni przed planowanym ich wejściem w życie. Do wniosku o zatwierdzenie taryf przedsiębiorstwo dołącza szczegółową kalkulację cen i stawek opłat. Burmistrz sprawdza, czy taryfy zostały opracowane zgodnie z przepisami i weryfikuje koszty pod względem celowości ich ponoszenia. Rada Gminy podejmuje uchwałę o zatwierdzeniu taryf w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku. Jeżeli Rada Gminy nie podejmie uchwały w w/w terminie zweryfikowane przez burmistrza stawki wchodzą w życie po upływie 70 dni od dnia złożenia wniosku o zatwierdzenie taryf.

Od czerwca będą obowiązywać następujące opłaty:

Cena wody z 1 m3 - 2,57 zł netto; 2,75 zł brutto - pozostaje bez zmian
Opłata za rozliczenia - 2,34 zł netto za wodomierz, 2,50 zł brutto- pozostaje bez zmian
Cena za odprowadzanie ścieków za 1 m3 - 5,30 zł netto; 5,67 zł brutto - wzrost ceny o 0,44 zł netto; 0,47 zł brutto.

(5.05.10 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)

Komentarze

  1. Mieszkaniec i podatnik pisze:
    May 5th, 2010 19:16
    "Wiedząc z informacji przedstawionej przez prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, iż bez względu na wynik głosowania, nowe stawki i tak wejdą w życie, radni wykonali nic nie znaczący gest." oraz "Jeżeli Rada Gminy nie podejmie uchwały w w/w terminie zweryfikowane przez burmistrza stawki wchodzą w życie po upływie 70 dni od dnia złożenia wniosku o zatwierdzenie taryf." Mam obawę,że ktoś tu chyba nagina prawo. Jestem laikiem, ale określenie "jeżeli rada nie podejmie uchwały" oznacza ,ze się nie wyrobi a nie, że nie zaakceptuje takich taryf, bo inaczej Szef MZK stawia się ponad organem prowadzącym to przedsiębiorstwo.
  2. m pisze:
    May 5th, 2010 20:42
    Grzesiu, tym razem chyba przesadziłeś. Nie pisz, jak nie znasz procedur. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Brawo radni, brawo radny Straus - widzę, że zaczęliście samodzielnie myśleć jak obywatele miasta i w interesie obywateli miasta. Wielki plus dla radnych, którzy głosowali za uchyleniem uchwały adiacenckiej i wielki plus dla tych, którzy głosowali przeciw uchwale o nowych taryfach za wodę i ścieki. Rada podjęła uchwałę w tej sprawie i nikt tego nie może zmienić, ani zignorować, gdyż złamie prawo. Zarówno burmistrz, jak i prezes muszą troszeczkę popracować nad poszukaniem oszczędności, a nie tylko wprowadzać podwyżki cen.
  3. Jan pisze:
    May 6th, 2010 10:59
    Brawo Radny Straus, na burmistrza go
  4. janka pisze:
    May 6th, 2010 11:21
    Radny Sraus w tej sprawie nie zabrał głosu .
  5. Halinka pisze:
    May 6th, 2010 14:06
    ...tak żeby długo nie myśleć: Radny Starus, Starosta Rochewicz, radny wojewódzki Sargalski......!!!!! Ludzie !!!! Tu i Unia nie pomoże....!!!! Jest rok wyborczy i jedyna nadzieja, że awansują... Trzeba ich namawiać!!!! ale kto da się nabrać??? Czuje, że po krótkiej rozmowie w sprawi awansu politycznego wrócą do nas!!!
    Wiem!!!! zagranice...!!!!!. ale nie, to chyba też nie... tam nawet bez rozmowy się zdemaskują.... nie,nie, zły pomysł...no trudno, jak coś wymyśle to napisze! OK?
  6. Do Halinki pisze:
    May 6th, 2010 17:11
    Halinka, czytałem twój wpis 4 RAZY i mam pytanie. Czy naprawdę uważasz, że radny Straus nie nadaje się na tę funkcję? Moim zdaniem w tym gronie 2 radnych interesuje się i walczy o swój rejon NA CO DZIEŃ. Owszem Straus dostałby jeszcze więcej głosów gdyby się z tą swoją partyjnością nie obnosił. Bo na PIS nigdy głosu nie oddam ale na Strausa owszem!!!
  7. Mieszkaniec Osiedla Tysiąclecia pisze:
    May 9th, 2010 18:56
    Straus może i nie kończył wyższych szkół i nie doktoratów i magistratów czy matur, ale jest najbliżej zwykłych ludzi niż wy mądrale.Panie Bilu jesteśmy z panem, tylko błagam nie z PISU

Skomentuj

*imię:
*email: (niewidoczny)
www: (opjonalnie)
*Komentarz:
*Kod weryfikacji: Kod
Popularne w tygodniu


Pogoda



  • Ubezpieczenia rolników
  • Ubezpieczenie zdrowotne rolników po zmianach od 1 lutego 2012.

    Oddział Regionalny KRUS w Olsztynie informuje, że od 1 lutego br. obowiązuje ustawa... Więcej »


Waluty