| Drukuj | Powiadom |
Dziesiąta wystawa - zagubione Carcassonne
![]() |
Minęło niespełna półtora miesiąca od chwili kiedy anonsowaliśmy projekt nad którym ostatnio pracował pan Józef Zbigniew Polak, a tu pod koniec sierpnia doczekaliśmy się wystawy podsumowującej całe zamierzenie.
Mało powiedziane, wystawa jak się okazało jubileuszowa, zawierała prace artysty także z wcześniejszych okresów. W sumie złożyło się na nią kilkadziesiąt szkiców poświęconych głównie Nowemu Miastu, perełkom naszej architektury. Na przełomie lata Zbigniew Polak znaną wszystkim kreskę uwieczniał kilkanaście budynków, których szkice wraz z wcześniejszymi pracami znajdą się w albumie poświęconemu Nowemu Miastu.
Na otwarcie wystawy przybyło sporo ludzi, co nie ukrywamy było wielkim zaskoczeniem. Zwykle przy takich okazjach grono zainteresowanych osób bywa nieliczne. Widać, że estyma jaką się cieszy pan Zbigniew Polak, jego wcześniejsze dokonania i ciekawość nowości miały w tym duże znaczenie. To może tylko cieszyć, bo im większa uwaga poświecona naszym lokalnym sprawom, tym lepiej dla ogółu nowomieszczan. Naszej intelektualnej elicie towarzyszyli przedstawiciele władz samorządowych i to różnych szczebli. Obecny był burmistrz miasta Józef Blank, nie tylko w roli gospodarza ale przede wszystkim mecenasa całego artystycznego przedsięwzięcia. Władze powiatu reprezentowała pani starosta Ewa Dembek, gminy Nowe Miasto - wójt Tomasz Waruszewski. Przybyli radni powiatowi, miejscy i gminni, szefowie jednostek, obecny był także ksiądz proboszcz Zbigniew Markowski.

Burmistrz miasta podziękował artyście za oddanie naszemu
miastu cząstki swojego talentu.
- Bardzo się cieszę, że pan Józef Zbigniew Polak podjął się trudnego zdania - uwiecznić w swoich impresjach perełki architektoniczne naszego miasta. Ościenne gminy doczekały się już swoich albumów, może nie wszystkie, ale część. Ja bardzo się cieszę, że mogłem pomóc jak gdyby w działaniach organizacyjnych i również zachęceniu pana Józefa, aby właśnie teraz przyszedł czas na Nowe Miasto. Mam nadzieję, że będzie nam dane w przyszłym roku wydać albumową pozycję z tymi właśnie impresjami, które są dziełem pana Józefa z terenu naszego miasta. Bardzo się cieszę, że dalej artysta jest zainteresowany naszym terenem, że chce tu spędzać czas, że chce dla nas i przyszłych pokoleń uwiecznić to co rodzi się w pomysłach utalentowanej wyobraźni pana Józefa. Myślę, że rzeczywiście będzie to wyjątkowe wydanie, które z wielką radością i satysfakcję będziecie państwo mogli wejść w posiadanie, ale będziemy też mieli swoją wizytówkę dla naszych gości, którzy odwiedzają nasze miasto i będziemy mogli być dumni z tego, że takie opracowanie tu powstało - mówił na oficjalnym otwarciu wystawy burmistrz Józef Blank.
- Cieszę się, że tak liczne nareszcie widzę grono, które ma poważne zamiary zająć się odbudową miasta, zaszczyciło mnie na tej wystawie. Ja już tutaj w tym mieście 36 lat działam, nic nie zrobiłem właściwie, bo ciągle się nie udawało. Udało się właściwie teraz kiedy pan burmistrz zdecydował się dać mi konkretne zlecenia na pewne tematy, pan wójt Wruszewski zlecenie na zagadnienia, które go interesują i na wskutek tego powstała ta interesująca moim zdaniem jubileuszowa, dziesiąta wystawa - nie krył zadowolenia Zbigniew Polak.

- Nie wszystko, co jest godne uwagi tu umieściłem, ale myślę, że dalej pracując będę mógł zanotować dla historii cuda Ziemi Lubawskiej, a szczególnie Nowego Miasta Lubawskiego, które dla mnie od samego początku było, tak mówiłem - niektórzy sobie przypominają, mówiłem, że to miasto jest jak Carcassonne, tylko że zagubione. Dlatego proponuję, żeby dzisiaj po zebraniu kto będzie chciał działać właśnie w naszej akcji Pro Artis Bono niech przyjdzie na spotkanie - zapraszał pan Józef.
Marzeniem Józefa Zbigniewa Polaka jest ożywienie unikatowej ulicy Okólnej, nadanie jej, a zwłaszcza budynkom takiego charakteru, by była atrakcyjnym traktem dla mieszkańców Nowego Miasta i odwiedzających gości. Wizja pana Józefa to funkcjonujące tu warsztaty rzemieślnicze, kawiarenki i bary, mnóstwo małych sklepików i pośród tego wszystkiego spacerujący ludzie. Te propozycje pokazane na szkicach ukazują całe piękno zakamarków Nowego Miasta, w wyobraźni artysty ubrane już w architektoniczne detale jakże dalekie od rzeczy, które widzimy na co dzień. Artysta zachęca, by nie bać się marzeń, bo to z nich wypływa inspiracja do przyszłych działań. Temu celowi ma służyć właśnie stowarzyszenie Pro Artis Bono.

- Trzeba pójść za tym wołaniem pana Józefa, że to jest taka droga. Te natchnienia przyjdą, gdy zaczniemy coś robić. Nie musimy dzisiaj wiedzieć jak to Nowe Miasto będzie wyglądało za następne trzydzieści lat, ale jak zaczniemy coś powoli robić, według pewnej systematyki, bo ona jest tutaj jakoś zaaranżowana, to ja myślę, że ten efekt będziemy widzieli co dziesięć lat - wspierał duchem i wspólną modlitwą ksiądz kanonik Zbigniew Markowski.
(31.08.2011 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)
Komentarze
| ||
Skomentuj | ||
|
Zasłona tajemnicy pękła niczym mydlana bańka - 637
Jesteś z miasta, płacisz więcej - 494 Szkoła na wariackich papierach - 440 Wypadek przy budowie torów w Montowie - 355 Rolnicy są cierpliwi, jeszcze poczekają - 313 Są winni śmierci - 301
|




