| Drukuj | Powiadom |
Konfrontacji nie by³o
![]() |
Nied³ugo minie rok jak psy s±siadów zagryz³y na ¶mieræ piêcioletniego Kubê w niewielkiej wsi jak± jest Katlewo, po³o¿on± gdzie¶ na krañcach powiatu nowomiejskiego. Od pa¼dziernika ubieg³ego roku w S±dzie Rejonowym w Nowym Mie¶cie Lubawskim toczy siê proces przeciwko w³a¶cicielom psów, których oskar¿ono o nieumy¶lne spowodowanie ¶mierci piêcioletniego ch³opca.
Pi±ta rozprawa odby³a siê w ubieg³ym tygodniu i póki co trudno okre¶liæ koñcow± datê ca³ego procesu. W s±dzie pojawili siê ¶wiadkowie z Katlewa, by³e ma³¿eñstwo, Jadwiga i Bernard R., których zeznania mia³y byæ skonfrontowane z wyja¶nieniami policjanta sporz±dzaj±cego protokó³ przes³uchania Piotrem Z. Niestety ten ¶wiadek nie stawi³ siê na rozprawie, za¶ zeznania jego kolegi, funkcjonariusza towarzysz±cego przy tych pierwszych czynno¶ciach niewiele nowego wnios³y.
Tego dnia w s±dzie stawi³ siê bieg³y mgr in¿. Rados³aw Nawotka z Uniwersytetu Warmiñsko-Mazurskiego w Olsztynie, autor opinii, która jest jednym z kluczowych dowodów w tej sprawie. Zawarte w niej spostrze¿enia i uwagi biotechnolog w ca³o¶ci podtrzyma³ oraz udziela³ stronom szczegó³owych wyja¶nieñ. Bieg³y w swych wnioskach koñcowych opinii stwierdzi³, i¿ materia³ biologiczny pobrany z sier¶ci psa rasy alaskan malamute jest genetycznie to¿samy z tym zawartym na podkoszulku dziecka. Profil DNA wyizolowany z zabezpieczonego materia³u dowodowego jest zgodny z profilem DNA wyodrêbnionym z koszulki, czyli dawc± materia³u zawartego w próbkach jest ta sama osoba - wyja¶nia³ bieg³y z Olsztyna. Ekspert zapozna³ s±d z metodologi± badania - od wyizolowania DNA z próbek, poprzez namno¿enie ich fragmentów, do elektroferezy i koñcowej analizy wyników.
Kryminalistyczna analiza DNA jest analiz± porównawcz±, porównywania ¶ladu biologicznego z materia³em porównawczym, tj. pobranym od konkretnej osoby. W tej sprawie chodzi³o g³ównie o porównanie dwóch próbek z zabezpieczonego materia³u dowodowego, dok³adnie ¶ladów krwi. Niektórzy ¶wiadkowie sk³adaj±cych zeznania wskazywali na brunatne plamy, które widzieli na sier¶ci psa rasy alaskan malamute, na nosie, szyi i ³apie czworonoga.
- W tym konkretnym przypadku ¼ród³em DNA w badanych próbkach nie mog³o byæ nic innego ni¿ zidentyfikowana krew ludzka. Je¿eli za³o¿ymy sytuacjê, ¿e w próbce znajduje siê inna substancja biologiczna, pochodz±ca od innej osoby, to mieliby¶my do czynienia z mieszanin± DNA - nie pozostawia³ z³udzeñ zeznaj±cy bieg³y. Ekspert odniós³ siê równie¿ do stopnia prawdopodobieñstwa wystêpowania takiego samego genotypu w danej populacji, który okre¶li³ jako mniejszy ni¿ jeden do szesnastu trylionów. Powo³a³ siê w tym miejscu na badania prowadzone przez dr Tomasza Kupca z Instytutu Ekspertyz S±dowych w Krakowie, specjalistê prezentuj±cego najwy¿szy poziom ekspercki w medycynie s±dowej.
Bieg³y prowadzi³ równie¿ badania tre¶ci ¿o³±dków zwierz±t, ale z uwagê na specyficzne, skrajnie trudne warunki ¶rodowiska, nie sprzyjaj±ce zachowaniu materia³u biologicznego jakim s± j±drzaste komórki krwi wykorzystywane w badaniach DNA, nie uda³o siê z tych próbek niczego wyodrêbniæ.
O ile zeznania przedstawione przez bieg³ego by³y ¶cis³e i precyzyjne, to trudno za takie uznaæ te sk³adane przez funkcjonariuszy policji, którzy w dniu tragicznego zdarzenia prowadzili czynno¶ci na miejscu w Katlewie. Na pocz±tku stycznia zeznawa³ funkcjonariusz, który przes³uchiwa³ g³ównego ¶wiadka Bernarda R. i zapewnia³ wtedy s±d, ¿e czynno¶æ ow± przeprowadzi³ zgodnie z procedur±, ba nawet staranno¶ci± wiêksz±, zwa¿ywszy okoliczno¶ci sprawy. Teraz okaza³o siê, ¿e sam protokó³ przes³uchania by³ pisany na jakiej¶ kartce papieru, a nie urzêdowym formularzu przes³uchania ¶wiadka, co stwierdzi³a zeznaj±ca jako ¶wiadek by³a ¿ona pana Benka. Inny funkcjonariusz, który by³ obecny przy koñcowym etapie przes³uchania ¶wiadka nie potrafi³ jednoznacznie stwierdziæ, czy z³o¿one zeznania by³y przes³uchiwanemu na koniec odczytane.
S±d zwróci siê do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Mie¶cie o przepisanie protoko³u oglêdzin samego miejsca zdarzenia. Ten wa¿ny dokument, zdaniem obroñcy jednego z oskar¿onych, by³ sporz±dzony przez policyjnego technika niechlujnie, w sposób utrudniaj±cy, czy wrêcz uniemo¿liwiaj±cy jego pe³ne zrozumienie. Mowa tu o rzeczy, na podstawie której ustala siê przebieg feralnego zdarzenia.
W±tki przes³uchañ zapewne powróc± przy kolejnej rozprawie, ale trudno nie oprzeæ siê wra¿eniu, i¿ wspólnym wyró¿nikiem zeznaj±cych policjantów jest niepamiêæ. G³ównie do szczegó³ów prowadzonych czynno¶ci i towarzysz±cych im okoliczno¶ci. Ot wydawa³oby siê zwyk³a ludzka u³omno¶æ. Nam do tej pory naiwnie my¶l±cych, ¿e wrêcz odwrotnie, zdolno¶æ do zapamiêtywania i kojarzenia faktów to cechy, które raczej predestynuj± do tego trudnego zawodu. Remedium na braki pamiêci tak¿e innych ¶wiadków mo¿e siê okazaæ materia³ filmowy jaki zarejestrowa³a jedna ze stacji TV ju¿ nastêpnego dnia po wypadku w Katlewie. S±d w styczniu zwróci³ siê o takie nagrania, które w pewnym stopniu bêd± jakim¶ materia³em pomocniczym w tocz±cej siê sprawie.
(12.02.2012 Grzegorz Podkomorzy fot.gp)
Skomentuj | ||
|
Zas³ona tajemnicy pêk³a niczym mydlana bañka - 637
Jeste¶ z miasta, p³acisz wiêcej - 494 Szko³a na wariackich papierach - 440 Wypadek przy budowie torów w Montowie - 355 Rolnicy s± cierpliwi, jeszcze poczekaj± - 313 S± winni ¶mierci - 301
|




